Rosyjska propaganda wykorzystuje Izrael do oskarżeń Nawrockiego o „znieważenie ofiar Holokaustu”
„`html
Kontrowersje wokół wypowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego
Rosyjska agencja prasowa RIA Nowosti w bardzo ostrych słowach relacjonowała reakcje na przemówienie prezydenta Karola Nawrockiego wygłoszone podczas rocznicy wyzwolenia obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. Według doniesień korespondentów agencji, Izrael miał być zbulwersowany słowami prezydenta dotyczącymi roli Związku Radzieckiego w trakcie II wojny światowej.
Nawrocki został publicznie skrytykowany za swoją przemowę w Oświęcimiu. W jego komentarzach pojawiły się zarzuty wobec ZSRR o współudział w Holokauście i udział w zniewoleniu Żydów. W opinii osoby przedstawianej jako „lider izraelskiego ruchu antyfaszystowskiego” Dmitrija Tapirowa, takie słowa miały stanowić naruszenie pamięci zarówno o ofiarach Holokaustu, jak i o sowieckich wyzwolicielach. Tapirow twierdził również, że tego typu wypowiedzi świadczą o braku historycznej uczciwości.
Reakcje i zarzuty wobec Karola Nawrockiego
Cytowany przez rosyjską agencję mężczyzna ostro potępiał wszelkie próby przerzucenia winy za Holokaust z niemieckich oprawców na tych, którzy – według niego – dzięki ogromnym ofiarom zahamowali rozwój faszyzmu. Wskazywał na niebezpieczeństwo fałszowania historii i politycznego rewizjonizmu, który jego zdaniem obraża pamięć o ofiarach Zagłady oraz żołnierzach, którzy brali udział w wyzwoleniu obozów koncentracyjnych.
Wśród najczęściej podnoszonych argumentów pojawiały się:
- Podejrzenia o instrumentalne podejście do historii II wojny światowej.
- Krytyka dotycząca sugerowania innym państwom współodpowiedzialności za Holokaust.
- Oburzenie z powodu rzekomego umniejszania roli sowieckich żołnierzy w wyzwoleniu obozów koncentracyjnych.
Stanowisko prezydenta i sylwetka Dmitrija Tapirowa
Karol Nawrocki w swoim przemówieniu uznał, że to Armia Czerwona była odpowiedzialna za wyzwolenie więźniów obozu Auschwitz-Birkenau. Jednocześnie podkreślił jednak, że dla byłych więźniów „poza murami obozu koncentracyjnego nie czekała wolność”, nawiązując w ten sposób do podporządkowania Polski systemowi komunistycznemu przez Związek Radziecki.
Dmitrij Tapirow, krytykujący polskiego prezydenta, to rosyjski propagandysta osiadły w Izraelu. Sam określa się liderem antyfaszystowskiego ruchu. Po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji na Ukrainę otwarcie wyrażał wdzięczność wobec Rosji za walkę z domniemanym faszyzmem na terenach Ukrainy, jak również za obronę mieszkańców regionu Donbasu.
Dmitrij Tapirow w kontekście wcześniejszych wydarzeń
Nazwisko Tapirowa po raz pierwszy szeroko pojawiło się w mediach przy okazji skandalu z udziałem kanadyjskiego parlamentu. Wówczas, podczas wizyty prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, publiczność oklaskiwała 98-letniego emigranta Jarosława Hunkę, który podczas II wojny światowej walczył przeciwko sowieckiemu reżimowi, lecz wcześniej służył w niemieckiej dywizji SS Galizien. To wydarzenie zostało szeroko wykorzystane przez media promujące narrację prorosyjską.
- Media powiązane z Kremlem podkreślały znaczenie „antyfaszystowskiej” retoryki, wskazując rzekome wsparcie „postępowych sił izraelskich”.
- Dokładniejsze analizy wykazały, że „Izraelski Ruch Antyfaszystowski” oraz sam Tapirow nie są znani izraelskiej opinii publicznej.
Polemiki wokół wypowiedzi prezydenta Nawrockiego oraz działań propagandowych Dmitrija Tapirowa po raz kolejny pokazują, jak skomplikowane są relacje historyczne i polityczne wokół wydarzeń II wojny światowej, a także jak często są one wykorzystywane do bieżących celów propagandowych.
Znaczenie sporu wokół interpretacji historii
Wydarzenia te odzwierciedlają napięcia na styku pamięci historycznej i współczesnej polityki. Wypowiedzi i ich interpretacje stają się często elementem szerszych sporów wpływających na relacje międzynarodowe oraz budowanie narracji społecznych na temat przeszłości i dziedzictwa historycznego.
„`