Dowódca „Orła” zabił Szestakowa granatem. W ten sposób rosyjscy oficerowie pozbywają się własnych żołnierzy

Dowódca „Orła” zabił Szestakowa granatem. W ten sposób rosyjscy oficerowie pozbywają się własnych żołnierzy

„`html

Śmiertelne zagrożenia w rosyjskiej armii: skala przemocy wobec własnych żołnierzy

W rosyjskiej armii zagrożenie dla życia żołnierzy nie ogranicza się wyłącznie do starć z ukraińskim przeciwnikiem. Niezależne śledztwa dziennikarzy oraz organizacji zajmujących się prawami człowieka wykazują, że w jednostkach wojskowych panuje zjawisko określane jako „diedowszczyna”, czyli brutalna przemoc wobec podwładnych. Na masową skalę stosowane są tortury i egzekucje, a ofiarami stają się nie tylko ci, którzy odmawiają wykonywania rozkazów bojowych. Wystarczy wypić alkohol lub wzbudzić niechęć przełożonego, by narazić się na śmiertelne niebezpieczeństwo.

Często rodziny zamordowanych żołnierzy nie dowiadują się prawdy o okolicznościach śmierci swoich bliskich – są przekonane, że polegli w walce. Ciała bywają porzucane na froncie, a czasem zabójstwo pozoruje się poprzez dobijanie zwłok strzałami, by sugerować zgon w trakcie walki.

Metody dokumentowania zbrodni w armii

Raporty o tych przerażających praktykach powstają dzięki rozmowom z anonimowymi żołnierzami i ich rodzinami oraz analizie mediów społecznościowych i nagrań z frontu. Autorzy próbują również uzyskać dostęp do skarg składanych do wojskowej prokuratury. Mimo że potwierdzenie wszystkich informacji jest trudne, dostępne materiały zgromadzone zostały przez dziennikarzy pracujących często w skrajnie trudnych warunkach.

Raporty ujawniają, że egzekucje nazywane są przez wojskowych „obnulieniem” (czyli „wyzerowaniem”), a rozkazy ich wykonania powierzane są tzw. „obnulitelom”. Dotychczas potwierdzono około 150 przypadków zamordowania żołnierzy przez dowódców, a lista sprawców nie jest kompletna. Wśród katów pojawiają się wysocy rangą wojskowi, w tym posiadacze tytułów bohatera Rosji.

Egzekucje i tortury — przykłady z frontu

Nieposłuszni żołnierze mogą być zamordowani za drobne przewinienia, takie jak spożycie alkoholu po walce. Zdarzały się przypadki, gdy żołnierzy zabijano przez rozbijanie głowy o podłogę lub beton, a następnie porzucano rannych, których dobijano strzałem.

W niektórych oddziałach dowódcy wysyłają podwładnych na tzw. „mięsne szturmy” — ataki, w których szanse przeżycia są znikome, często bez broni czy kamizelek kuloodpornych. Na front trafiają zarówno żołnierze zawodowi, rekruci, więźniowie, jak i osoby niepełnosprawne lub chore. Ci, którzy nie chcą iść do natarcia, są rozstrzeliwani. Ich ciał nie oddaje się rodzinom, lecz zakopuje lub wrzuca do rzeki, by trudniej było je odnaleźć.

Sposoby eliminowania podwładnych przez dowódców

  • Wysyłanie żołnierzy bez odpowiedniego uzbrojenia na samobójcze ataki
  • Używanie żołnierzy jako „przynęty” do rozpoznania pozycji wroga
  • Zmuszanie żołnierzy do walki między sobą na śmierć i życie w zamkniętych dołach
  • Tortury polegające na zamknięciu w dole z wodą, co prowadzi do fizycznego i psychicznego wyniszczenia
  • Egzekucje za pomocą dronów w sytuacji otoczenia przez nieprzyjaciela

Dowódcy często wymagają, by egzekucji dokonywali sami szeregowi żołnierze, fundując potworne psychiczne obciążenie i skazując swój oddział na mechanizmy przetrwania oparte na brutalnej przemocy.

Życie żołnierza — niska wartość w rosyjskiej armii

Ludzkie życie w armii rosyjskiej ma dramatycznie niską wartość. Wyśrubowane rozkazy, udział wśród żołnierzy recydywistów skazanych za najcięższe przestępstwa oraz powszechność tortur przyczyniają się do wszechobecnej przemocy.

Od początku pełnoskalowego konfliktu z Ukrainą w lutym 2022 roku na front wysyłano niedoświadczonych i nieprzygotowanych poborowych. Wielu z nich trafiało pod ostrzał bez odpowiedniego wyposażenia lub broni. Przesłuchania żołnierzy schwytanych przez Ukraińców pokazują, że część zginęła już w pierwszych minutach walki, a ci, którym udało się przetrwać, boją się powrotu do Rosji z obawy przed egzekucją.

Rosyjskie Ministerstwo Obrony utrzymuje w tajemnicy dokładną liczbę poległych na froncie. Rodziny poszukujące informacji o bliskich najczęściej otrzymują lakoniczny komunikat o zaginięciu. Ustalenie prawdziwych okoliczności śmierci żołnierzy bywa niemal niemożliwe.

  1. Egzekucje dokonywane z rozkazu przełożonych
  2. Ukrywanie ciał i pozorowanie śmierci w boju
  3. Przymusowe samobójcze ataki i tortury
  4. Zmuszanie do walki między żołnierzami
  5. Wyśmienicie udokumentowane, lecz wciąż niekarane zbrodnie wojenne

Przemoc w armii nie jest zjawiskiem wyłącznie rosyjskim — podobne przypadki odnotowano podczas konfliktu w Górskim Karabachu, gdzie żołnierze ormiańscy ginęli częściej z rąk własnych dowódców niż w wyniku ostrzału przeciwnika. Wyniki śledztw pokazują, że sprawiedliwość wobec sprawców takich czynów rzadko była wymierzana.

Rosyjska opinia publiczna jest odcięta od wiarygodnych informacji na temat tych zdarzeń. Państwowe media milczą lub prezentują wyłącznie oficjalną linię, zgodnie z którą śmierci żołnierzy są skutkiem bohaterskich walk z „ukraińskimi nacjonalistami”.

W ciągu kilku lat do rosyjskiej prokuratury wojskowej wpłynęło ponad 12 tysięcy zgłoszeń dotyczących przemocy w wojsku. Pomimo tego, tylko kilka spraw zakończyło się wyrokami skazującymi, a większość przypadków jest ignorowana lub tuszowana.

„`