Trump bez ogródek o wenezuelskiej ropie: „Zamierzamy wydobywać pieniądze z ziemi”
„`html
Trump o interwencji w Wenezueli
Podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Mar-a-Lago, która miała miejsce po ataku Stanów Zjednoczonych na Wenezuelę oraz zatrzymaniu i uprowadzeniu prezydenta Nicolasa Maduro wraz z jego żoną, Donald Trump odniósł się do motywów tej operacji. Wyjaśniał, że celem działań Amerykanów było nie tylko powstrzymanie przemytników narkotyków przerzucających je do USA, lecz również zabezpieczenie wenezuelskich złóż ropy naftowej dla amerykańskich przedsiębiorstw.
Zabezpieczenie złóż surowców przez żołnierzy USA
Prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiedział wysłanie sił wojskowych do Wenezueli, by chroniły strategiczne zasoby tego kraju. Podkreślił przy tym, że nie obawia się zaangażowania wojsk lądowych w tego typu operację. W odpowiedzi na pytanie reportera Kevina Liptaka z CNN o przyszłość obecności amerykańskich żołnierzy w Wenezueli, Trump odparł:
- Żołnierze USA skupią się wyłącznie na kwestiach związanych z ropą naftową.
Wydobycie bogactw naturalnych a interesy Stanów Zjednoczonych
Dalsza część wypowiedzi Donalda Trumpa była jeszcze bardziej dosadna. Otwarcie stwierdził, iż Stany Zjednoczone planują intensywnie eksploatować wenezuelskie złoża bogactw naturalnych:
- Znaczna część pieniędzy i bogactwa uzyskiwanego z wydobycia trafi zarówno do obecnych mieszkańców, jak i tych, którzy wyemigrowali z Wenezueli.
- Środki uzyskane z eksploatacji ropy zostaną również przekazane Stanom Zjednoczonym jako forma rekompensaty za straty poniesione przez kraj w wyniku rządów Nicolasa Maduro.
Trump podkreślił, że wg jego oceny administrowanie Wenezuelą nie będzie dla USA obciążeniem finansowym dzięki znaczącym zyskom z wydobycia surowców. Zaznaczył również, że Amerykanom zależy na stabilności i bezpieczeństwie w tym regionie. Jak twierdził,:
- Stany Zjednoczone odbiorą ropę, którą już dawno powinni były zagospodarować.
Prawo do korzystania z wenezuelskiej ropy według USA
Trump argumentował, że Ameryka ma pełne prawo do czerpania korzyści z wenezuelskiej ropy naftowej, powołując się na wieloletnią obecność i inwestycje amerykańskich firm w tym sektorze, sięgającą początków XX wieku. Do lat 70. amerykańskie koncerny paliwowe, współdziałając z brytyjsko-duńskim Shellem, sprawowały kontrolę nad wydobyciem tego surowca. Tylko przejęcie nadzoru przez państwowe przedsiębiorstwo Petróleos de Venezuela po nacjonalizacji przemysłu w latach siedemdziesiątych przerwało ten stan rzeczy.
Kierowanie Wenezuelą przez USA
Podczas konferencji Donald Trump zaznaczył, że nie wyklucza wydania rozkazu dotyczącego kolejnych operacji zbrojnych w Wenezueli. Przyznał, że osobiście śledził przebieg ostatniej akcji. Podsumowując wydarzenia, stwierdził, że prezydent Maduro i jego żona Celia Flores zostali schwytani i staną przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości. Zapowiedział, iż Stany Zjednoczone pozostaną w kraju i będą zarządzać Wenezuelą do czasu przekazania władzy nowemu rządowi.
Trump nawiązał także do doktryny Monroe, podkreślając amerykańskie przywództwo i dominację na zachodniej półkuli.
„`