Niemiecka prasa bezlitosna dla Ziobry: „Zbieg” to łagodne określenie jego afer

Niemiecka prasa bezlitosna dla Ziobry: "Zbieg" to łagodne określenie jego afer

„`html

Zbigniew Ziobro, niegdyś uważany za jednego z najbardziej wpływowych polityków w Polsce oraz nazywany „szeryfem” podczas pełnienia funkcji ministra sprawiedliwości w rządzie PiS, obecnie mierzy się z zupełnie nową rzeczywistością. Zmieniły się czasy – Ziobro jest dziś ścigany i grożą mu zarówno wysokie kary finansowe, jak i perspektywa nawet 25 lat pozbawienia wolności.

Sytuacja Ziobry na emigracji

Od pewnego czasu Ziobro przebywa na Węgrzech, gdzie – jak się uważa – chroni się przed polskim wymiarem sprawiedliwości dzięki wsparciu Viktora Orbána. Oboje łączy niechęć do liberalnego modelu demokracji. Ziobro uważany jest za twórcę autorytarnych zmian, jakie zostały przeprowadzone w systemie politycznym Polski podczas rządów PiS. Z tego względu trudno się spodziewać, by Orban skłonny był wydać swojego politycznego sojusznika nawet w przypadku wydania międzynarodowego nakazu aresztowania.

Przyczyny oskarżeń

Zarzuty wobec Ziobry dotyczą nie spraw związanych z łamaniem zasad demokracji czy praworządności, lecz bardziej przyziemnej kwestii – podczas urzędowania miał przekazywać miliony złotych z funduszu przeznaczonego dla ofiar przestępstw fundacjom powiązanym z partią PiS.

Reakcje społeczne i polityczne

Chociaż sam Ziobro stanowczo zaprzecza zarzutom i uznaje postępowanie przeciwko sobie za polityczną zemstę wymiaru sprawiedliwości kontrolowanego przez liberałów, to poparcie dla takiej narracji nie jest powszechne. Jarosław Kaczyński, jego polityczny mentor i lider PiS, deklaruje, że partia będzie bronić Ziobry. Jednak sondaże pokazują, że większość Polaków uważa, iż były minister może liczyć na sprawiedliwy proces.

Problemy z reformą wymiaru sprawiedliwości

Badania opinii wskazują również, że większość społeczeństwa nie jest usatysfakcjonowana postępami obecnego ministra sprawiedliwości, Waldemara Żurka, w realizacji obietnicy cofnięcia zmian w wymiarze sprawiedliwości, wprowadzonych przez Ziobrę. Najwięcej wątpliwości budzi kwestia niemal czterech tysięcy sędziów powołanych przez KRS, której legalność jest kwestionowana. Pojawiają się także pytania dotyczące mocy wyroków wydanych przez sędziów nominowanych przez tę instytucję oraz przyszłego kształtu komisji odpowiedzialnej za nominacje sędziowskie. Problematyka ta wywołuje żywe dyskusje od wielu miesięcy.

Trudności rządu w przywracaniu praworządności

Obecny rząd, kierowany przez Donalda Tuska, stoi przed poważnym wyzwaniem zneutralizowania skutków zmian wprowadzonych za rządów narodowo-konserwatywnych poprzedników. Zawirowania związane z reformą wymiaru sprawiedliwości, w tym ostatnie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego zdominowanego przez osoby z nominacji PiS, znacznie utrudniają wprowadzanie nowych rozwiązań. Nawet gdyby udało się przeforsować nowelizacje, prezydent może je zawetować, a liberałowie nie dysponują odpowiednią większością w parlamencie, by takie weto odrzucić. Skutkiem tego reformy z czasów PiS nadal obowiązują, pomimo zmiany władzy.

Ciekawostką jest, że Ziobro nie jest jedynym byłym politykiem PiS szukającym azylu na Węgrzech – jego dawny zastępca Marcin Romanowski również uciekł tam przed polskim wymiarem sprawiedliwości i otrzymał nawet azyl polityczny. Romanowski nie ukrywa, że liczy na polityczny rewanż – podczas jednej z konferencji ogłosił listę około 300 nazwisk, obejmującą polityków, sędziów i urzędników obecnej koalicji rządzącej, którym zapowiedział pociągnięcie do odpowiedzialności i więzienie, gdyby PiS powróciło do władzy.

„`