Tak wygląda rzeczywistość z nowym obowiązkiem w mieszkaniach. To ostatni moment na jego spełnienie
„`html
Nowe przepisy dotyczące czujników dymu i czadu – co się zmienia?
Pod koniec 2024 roku weszło w życie rozporządzenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wprowadzające zmiany w zakresie ochrony przeciwpożarowej w budynkach. Choć nowe regulacje już obowiązują, przewidziano także długi okres przejściowy na ich wdrożenie. Priorytetem przy wprowadzeniu tych zasad jest zmniejszenie liczby ofiar oraz rannych w pożarach i przypadkach zatrucia tlenkiem węgla. Wdrażanie poszczególnych etapów zmian odbywa się stopniowo, a część z wymogów musi być już realizowana.
Obowiązek montażu czujników – kto już musi je posiadać?
Zgodnie z aktualnym rozporządzeniem, niektóre grupy właścicieli budynków już są zobligowane do posiadania autonomicznych detektorów dymu i czadu. Dotyczy to w szczególności:
- właścicieli nowych budynków mieszkalnych, których użytkowanie rozpoczęło się po wejściu w życie nowych przepisów – jeżeli dom zostanie oddany w roku 2025, czujniki muszą w nim już być;
- obiektów, w których po zmianach prawnych zaczął być świadczony wynajem lub działalność hotelarska.
Ponadto, od 1 stycznia 2026 roku wprowadzono obowiązek wprowadzenia nowego systemu oznaczeń ścian oddzielenia przeciwpożarowego dla dużych hal i magazynów. Ma to ułatwić pracę ratownikom podczas akcji gaśniczych.
Czujniki w branży turystycznej i mieszkaniach na wynajem
Rok 2026 przyniesie istotne zmiany branży turystycznej oraz właścicielom lokali przeznaczonych na najem krótkoterminowy. Do końca czerwca tego roku wszystkie wynajmowane mieszkania i pokoje muszą być wyposażone w czujniki dymu, a tam gdzie znajdują się urządzenia spalające paliwa (np. kominki), również w detektory czadu.
Obowiązek zainstalowania obu rodzajów czujników szczególnie podkreślany jest w lokalach o charakterze hotelowym, ze względu na konieczność zapewnienia maksymalnego poziomu bezpieczeństwa gościom.
Czujniki dymu i czadu do 2030 roku we wszystkich mieszkaniach
Najwięcej czasu na dostosowanie się do zmian mają właściciele mieszkań w blokach i domach jednorodzinnych użytkowanych od lat. W tym przypadku, ostateczny termin montażu detektorów mija 1 stycznia 2030 roku:
- Każde mieszkanie musi mieć co najmniej jeden czujnik dymu.
- Detektor tlenku węgla (czadu) jest wymagany tylko tam, gdzie spala się paliwa stałe, ciekłe lub gazowe, np. w łazience z piecykiem gazowym.
Wyjątki od obowiązków i szczegóły techniczne
Przepisy przewidują wyjątki, m.in. w sytuacji, gdy w lokalu znajdują się urządzenia z zamkniętą komorą spalania, a także gdy używany jest gazowy sprzęt kuchenny do przygotowywania posiłków. Jeśli w mieszkaniu jest już profesjonalny system sygnalizacji pożarowej lub stałe urządzenia gaśnicze, np. zraszacze sufitowe, instalacja autonomicznych czujników nie jest wymagana.
Kiedy potrzebny jest jeden, a kiedy dwa czujniki?
- Czujnik dymu musi być zamontowany we wszystkich lokalach objętych nowymi przepisami.
- Oba urządzenia (dymu i czadu) są obowiązkowe dla mieszkań, w których spala się paliwa stałe, ciekłe lub gazowe – np. korzysta się z kominka lub tradycyjnego piecyka gazowego.
- W przypadku korzystania wyłącznie z kuchenki gazowej lub pieca z zamkniętą komorą, wystarczy czujka dymu.
Konsekwencje braku czujników i ryzyko dla właścicieli
Chociaż przepisy nie ustalają konkretnych wysokości mandatów za brak odpowiednich zabezpieczeń, ponoszenie takich ryzyk może wiązać się z poważnymi konsekwencjami prawnymi. Właściciele i zarządcy nieruchomości muszą liczyć się z możliwością ukarania grzywną do 5000 zł lub nawet aresztem w przypadku rażących uchybień. Ponadto, w przypadku pożaru, brak wymaganych czujników może zostać uznany za poważne zaniedbanie i skutkować odmową wypłaty odszkodowania przez ubezpieczyciela.
„`