Rosja domaga się od USA wstrzymania pościgu za tankowcem – niespodziewane napięcie na Atlantyku
„`html
Rosyjski wniosek dyplomatyczny do Stanów Zjednoczonych w sprawie tankowca
W czwartek 1 stycznia media poinformowały o wniosku dyplomatycznym, jaki Rosja wystosowała do Stanów Zjednoczonych. Oficjalny dokument trafił do Departamentu Stanu w środę i dotyczył tankowca o nazwie Bella 1, który amerykańskie służby śledziły przez dwa tygodnie. Statek ten wypłynął z Iranu w kierunku Wenezueli, przewożąc ropę naftową.
Podczas próby zatrzymania przez amerykańską Straż Przybrzeżną, załoga tankowca nie zastosowała się do instrukcji i zmieniła kurs. W odpowiedzi na działania USA, jednostka poprosiła o ochronę ze strony Moskwy, a na jej burcie pojawiła się rosyjska flaga. Załoga informowała również przez radio, że statek jest pod nadzorem rosyjskim.
Ostatnio Bella 1 została zarejestrowana w oficjalnym rosyjskim rejestrze statków pod nową nazwą Marinera, ze wskazanym portem macierzystym Soczi nad Morzem Czarnym. Z informacji uzyskanych od anonimowego informatora wynika, że według administracji Donalda Trumpa, tankowiec Bella 1 jest traktowany jako „bezpaństwowy”, ponieważ korzystał z fałszywej bandery.
Sprawa tankowca na tle rozmów pokojowych dotyczących wojny w Ukrainie
Kryzys wokół tankowca zbiegł się w czasie z próbami podjęcia negocjacji pokojowych między Rosją a Ukrainą przez prezydenta Donalda Trumpa. Pod koniec grudnia odbyło się spotkanie Donalda Trumpa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim w rezydencji Mar-a-Lago na Florydzie. Przywódcy połączyli się wówczas z liderami europejskimi, a Trump zarówno przed, jak i po tym wydarzeniu, prowadził rozmowy z Władimirem Putinem.
Podczas wspólnej konferencji prasowej Trump i Zełenski przyznali, że rozmowy na temat zakończenia działań wojennych nie przyniosły kompromisu w dwóch kluczowych kwestiach: kontroli nad Donbasem oraz zarządzania Zaporoską Elektrownią Jądrową. Pojawiające się w tle żądanie Rosji, by Stany Zjednoczone zaprzestały działań wobec tankowca, może istotnie wpłynąć na dalszy przebieg negocjacji.
Incydent u wybrzeży Wenezueli i reakcja władz
W dniu 20 grudnia Stany Zjednoczone przejęły statek na wodach międzynarodowych w pobliżu wybrzeża Wenezueli. Była to już druga tego typu operacja w ciągu miesiąca. Działania te realizowała Straż Przybrzeżna USA przy wsparciu wyspecjalizowanego zespołu operacyjnego. Decyzja o zatrzymaniu jednostki zapadła po wcześniejszych zapowiedziach prezydenta Trumpa dotyczących blokady tankowców objętych sankcjami i kierujących się do wenezuelskich portów lub je opuszczających.
Władze Wenezueli ostro skrytykowały amerykańskie działania. Prezydent Nicolas Maduro zarzucił Stanom Zjednoczonym uprowadzenie załogi oraz kradzież statku. Caracas podkreśla, że przychody z eksportu ropy naftowej mają kluczowe znaczenie dla utrzymania finansów państwa. Z kolei Waszyngton oskarża rząd Nicolasa Maduro o wykorzystywanie tego surowca do wspierania działalności przestępczej, takiej jak handel narkotykami, terroryzm, handel ludźmi, morderstwa oraz porwania.
Najważniejsze fakty dotyczące sprawy tankowca
- Tankowiec Bella 1, obecnie Marinera, przewoził ropę z Iranu do Wenezueli
- Amerykańska Straż Przybrzeżna próbowała zatrzymać statek, który powołał się na ochronę Rosji
- Tankowiec został wpisany do rosyjskiego rejestru, co utrudniło jego przejęcie przez USA
- Incydent zbiegł się z negocjacjami pokojowymi dotyczącymi wojny w Ukrainie
- Wenezuela oskarżyła USA o piractwo, podkreślając znaczenie ropy dla własnej gospodarki
- Stany Zjednoczone odmawiają uznania Rosji za właściciela statku ze względu na wcześniejszą fałszywą banderę
„`